Zalatana
Top

W yspa Phuket, choć oblegana przez turystów potrafi zaskoczyć. Ta największa wyspa Tajlandii położona na Morzu Andamańskim to popularny kierunek, który oferuje wszystko, czego potrzeba do beztroskiego wypoczynku. Słońce, piaszczyste plaże, wspaniałe widoki oraz różnorodna baza noclegowa, gdzie możemy znaleźć też opcje low budget, ale też resorty dla najbardziej wymagających. Są tu też dziesiątki restauracji i nocnych klubów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie😊

Jak dotrzeć na wyspę?

Na wyspę można dotrzeć drogą powietrzną, gdyż jest tu lotnisko. Jest to najprostsza i najszybsza droga. Samoloty kursują z Bangkoku (Bangkok Airways i Thai Smile), z Koh Samui i odwrotnie z Phuket do Koh Samui. Startują cztery razy dziennie w porze deszczowej, a w suchej pięć razy dziennie. Ceny zależą od pory deszczowej i suchej, czyli od sezonu, lub jego braku i są w granicach 700 – 800 pln za osobę. Lot trwa godzinę. Link do lotów macie tutaj i tutaj .Jest też droga morska i lądowa. Najpierw katamaran a potem autobus. Link jak dotrzeć z Samui do Phuket drogą lądową i odwrotnie macie tu .Po „wylądowaniu” w Phuket Town za 150 BTH zostajesz przetransportowany do Patong. Wszystko zależy tak naprawdę od tego, jak rozplanujecie swoją podróż i skąd wyruszacie. Bilety zarówno na prom, autobus i samolot warto natomiast zarezerwować odpowiednio wcześniej. My zdecydowaliśmy się na podróż samolotem z Koh Samui.

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.

Mark Twain

Gdzie się zatrzymać?

Jak już wspominałam w artykule „Czego spodziewałam się po Tajlandii”  wszystko zależy od tego, czego oczekujemy. Czy interesuje nas komfort i all inclusive na najwyższym poziomie, czy jesteśmy w stanie mieszkać nieco skromniej. My wybraliśmy tą drugą opcję i zdecydowaliśmy się na hotelik Rest Mind House Plusy? Bardzo dobra cena, blisko wypożyczalnia sprzętu tj. skuterki wraz „z biurem podróży” i „schroniskiem dla kotów” 😊 Takie trzy w jednym zaraz po zejściu po schodkach. Hotelik to w rzeczywistości dom prywatny – pensjonat, dwupiętrowy. Nasz pokój był na pięterku, z którego rozciągał się widok na pobliski meczet. Niestety nie tylko widok. Codziennie rano budził nas głos Muezina radośnie obwieszczającego nowy dzień. To ten minus…chyba w sumie jedyny, bo całość oceniamy na piątkę (z minusem za bliskość meczetu). Pensjonat ma dobrą lokalizację, skąd blisko do plaży Bang Tao Beach. Tam też znajdziecie mnóstwo sklepików, kawałek szerokiej i długiej plaży w sam raz na poranne i wieczorne spacery. Właścicielki „zgarniają” wszystkie chore, biedne koty z okolicy i zajmują się nimi, szukają jednocześnie nowych, przyjaznych domów. No cóż, miejsce mnie – kociarę, chyba samo przyciągnęło.

Atrakcje Phuket

To postać, która góruje dosłownie ponad wszystkimi budowlami i pagórkami i jest widoczna praktycznie zewsząd. Big Buddha to jedna z atrakcji w Phuket, które trzeba zobaczyć. Jak się tam dostać? Najprostszym sposobem jest skuter.

Widoki po drodze są też niezwykłe i zatrzymujemy się na chwilę, aby spojrzeć w dół. Nieco mniejszym optymizmem napawa widok słoni i słoniątek przywiązanych łańcuchami za nogi i czekających na turystów gotowych do przejażdżki na ich grzbiecie. Widok na tyle okropny, że mam ochotę komuś przyłożyć…pozostawię to bez większego komentarza.Więcej o słoniach w Tajlandii możecie przeczytać tutaj.

Droga na szczyt nie należy do najłatwiejszych, jeśli macie zamiar iść pod górę pieszo. Kiedy docieramy już w pobliże ogromnego monumentu spostrzegamy małpy, które są tutaj dosłownie wszędzie i robią, co im się podoba, a to oznacza „be ware” – nie podchodź za blisko! Bliższy kontakt z małpką, która na pozór jest bardzo przyjazna i „źle nam nie życzy”, może skutkować wizytą u lekarza i szczepieniami przeciw wściekliźnie.

Naszym oczom ukazuje się wzniosły Buddha, który uwierzcie mi robi wrażenie. Skuterem można wyjechać na samą górę i skutecznie zaparkować. Obchodzimy monument i wchodzimy do środka. Niestety obiekt jest częściowo w remoncie, przez co nieco traci na swej urodzie.

Bangla Walking Street

Patong jest najpopularniejszym kurortem na całej wyspie. Jeśli planujesz urlop z życiem nocnym w tle, to z pewnością jest to miejsce dla ciebie. Tak, czy inaczej jest to ciekawe miejsce, które warto odwiedzić za dnia i nocą. Bangla Road to ulica, która uczęszczana jest przez całą dobę. Oferta rozrywek, dyskotek i restauracji jest dość duża i zabawa może mieć szeroki wymiar. Można tu pogadać przy piwie, potańczyć. Widok lady boyów nikogo tu nie dziwi a poszukiwacze wrażeń, mogą skorzystać z atrakcji tylko dla dorosłych jak ping pong show. W myśl powiedzenia „co zostało raz zobaczone, to się już nie odzobaczy” z oferty nie skorzystaliśmy. Dzieje się tu sporo.

Od tłocznej plaży Patong do pustych plaż na północy wyspy. Jeśli chcecie dużo bawić się wieczorami zdecydujcie się na Patong, Katę lub Karon. Kamala i Surim zdecydowanie lepsze są do plażowania w ciszy. Na wielu z plaż znajdują się ekskluzywne drogie hotele. Ao Bang Thao – plaża rozciąga się na długości sześciu kilometrów, co czyni ją drugą co do wielkości plażą na wybrzeżu. Okoliczni mieszkańcy zajmują się obsługą turystów, ale też produkcją gumy. Doskonała dla każdego, kto lubi spacery i świeże kokosy:)

dodaj komentarz