Zalatana
Top

N osy Komba – to wyspa różnorodnych gatunków roślin i zwierząt, ale chyba najczęściej kojarzona jest z lemurami. Zwierzęta te, można spotkać praktycznie wszędzie. Częściowo oswojone przez mieszkańców i turystów na stałe wtapiają się w krajobraz. Możemy spotkać tu lemury Katta, lemury brązowe, czarne, rude. Na Nosy Komba żyją popularne Maki czyli Macaco Lemur. Zwierzęta te żywią się głównie owocami. Samiec ma czarne futro, a samica czerwonawo – brązowe. Nosy Komba to jednak nie tylko lemury.

Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi

John Green, Papierowe Miasta

Kolorowa wyspa

To, co uderza dosłownie po wejściu na wyspę, to kolory. Wszędzie możemy dostrzec obrusy ręcznie haftowane we wzory, które przekazywane są tu z pokolenia na pokolenie. Białe, kolorowe, mniejsze, większe. W oczy rzucają się też lokalne sklepiki oferujące miejscowe trunki, środek na komary z trawy cytrynowej, który pięknie pachnie i doskonale się sprawdza. Dookoła biegają dzieci i lemury😊. Pomiędzy sklepikami skaczą po drzewach. Popularne Maki są tak oswojone, że reagują na zawołanie i z miejsca sadowią się na ramieniu w oczekiwaniu na banana.

Jak dostać się na Nosy Komba i gdzie się zatrzymać

Wyspa położona jest zaledwie 7 km od Hell Village (stolicy Nosy Be), lub 15 minut łodzią od portu. Jeśli oczekujecie pięknych widoków, dobrego jedzenia i opowieści mieszkańców o ich życiu warto spędzić tu trochę więcej czasu. Dobrym wyborem będzie Nosy Komba Lodge. Doskonałe położenie z gwarancją pięknych widoków i rozmów przy ognisku. Cena około 240 pln.

Spotkania z naturą

Niemalże równolegle z rozbudowującą się masowo turystyką, toczy się tutaj zwykłe życie mieszkańców, którzy piorą, sprzątają, sprzedają w sklepikach własnoręcznie wykonane obrusy, ściereczki, biżuterię. Obok szkoły grają dzieciaki. Gdzieniegdzie widzimy śpiące niemowlęta, lub inne starsze dzieciaki, które przygotowują posiłek dla młodszego rodzeństwa. Żadne dziecko nie płacze, nie marudzi. No, może raz widzieliśmy przykład „niesubordynacji” malucha w wieku około 7 lat, który upominany wielokrotnie przez mamę, aby pobiec za oddalającą się siostrą wreszcie dostał porządnie „kijkiem po pupie” :). Widzimy też mężczyzn, którzy wyrabiają tradycyjne łodzie, rzeźbią niesamowite figurki w drewnie i sprzedają rękodzieło. Nie ma tutaj elektryczności, samochodów, innych pojazdów silnikowych i dróg. Jest za to natura chroniona przed postępem współczesnego świata. Plaże idealnie nadają się do spacerów. Las tropikalny to siedlisko około 70 gatunków leczniczych roślin. Mieszkańcy do dziś wyrabiają mikstury, maści i nalewki na wszelkie możliwe choroby.

Atrakcje Nosy Komba

Niewątpliwie największą atrakcją dla mnie była możliwość podejrzenia codziennego życia mieszkańców. Wyspa oferuje bogactwo endemicznych gatunków roślin i zwierząt w tym gadów i pająków, które można odkryć podczas wędrówek. Morze wokół Nosy Komba zamieszkane jest przez delfiny, żółwie i mnóstwo podwodnych gatunków roślin i zwierząt. Dla mnie – nauczyciela – niewątpliwą atrakcją była szkoła😊, którą podglądnęłam spacerując pomiędzy sklepikami. W środku siedziała dziewczynka, która pod okiem nauczycielki przygotowywała się do egzaminów do szkoły średniej. Reszta dzieci miała wolne.

Co warto kupić

Na pewno przepiękny haftowany obrus czy figurki rzeźbione w drewnie, biżuterię. Wanilię, którą można potem włożyć do cukiernicy i mieć prawdziwy pachnący cukier waniliowy. Warto również kupić olejki – z kokosa, lub z ylang ylang (jagodlin wonny). Olejek eteryczny o przepięknym zapachu, jest uważany za jeden z najsilniejszych olejków o działaniu uspokajającym.  Pięknie pachnie i podobno stanowi bazę kultowych perfum chanel nr 5. Malgasze używają tych olejków do masażu, do kąpieli. Warto zatrzymać się na kawę, choć ta nie jest tu najlepsza, za to smakuje i tak wybornie na tle pięknego krajobrazu. Można też skosztować tutejszego rumu o smaku kokosa, mango, wanilii, czy cynamonu.

Nosy Komba to wyspa wyjątkowa i z pewnością warto spędzić tu kilka dłuższych chwil.

dodaj komentarz